Mieszkańcy Ostaszowa na Dolnym Śląsku są wstrząśnięci. Jedną decyzją urzędnika cała ich wieś została wpisana do rejestru zabytków. Ludzie mówią o paraliżu inwestycyjnym i „bezduszności”, a konserwator o „wyjątkowej perle architektury”.
Mieszkańcy Ostaszowa na Dolnym Śląsku są wstrząśnięci. Jedną decyzją urzędnika cała ich wieś została wpisana do rejestru zabytków. Ludzie mówią o paraliżu inwestycyjnym i „bezduszności”, a konserwator o „wyjątkowej perle architektury”.